Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Muzyczne lato

HAYLEY KIYOKO Zielono, kolorowo, tanecznie i bajecznie. Taki jest właśnie teledysk do piosenki A Belle to Remember .  Trudno nie poczuć w nim wakacyjnego klimatu.  Co wyróżnia ten kawałek? szybkość z jaką zapada nam w głowie, chcemy słuchać go bez końca, tańczyć razem z ludźmi z teledysku. A ponad to, taki chyba trochę bajkowy klimat. Kolorowe parasole przywołują mi na myśl Alicję z Krainy Czarów. Przyczyniła się to tego także charakterystyka ludzi z teledysku. Panowie w cylindrach i muchą, pomalowane twarze. Bajkowy świat pośrodku zielonej puszczy.  Nie ma co się rozwodzić, najlepiej zobaczyć i posłuchać. Gorąco polecam na te bardziej i mniej upalne dni ;)

Produkt uboczny świata idealnego

Kot z kulawą nogą nawet nie przystanie, zgubił kule i wielkiej zadyszki dostaje, co mu nie przeszkadza i w trudach nie ustaje, nim mrok go zastanie dokuśtyka i przystanie. Pies z podkulonym ogonem nawet nie zawyje pójdzie w drugą stronę lub obróci szyję ogon podkulony tam też pozostawi żadne to dla niego trudy niesławy. Człowiek wzgardzony też za dobrze nie ma w nosie ma świat a i vice versa to tu nie potrzeba ze swoją wzgardą nawet się polubił, a margines i tak gdzieś tam zgubił.  W idealnym świecie żyć im nie przystoi, tułać się nikczemnie mogą do woli. 

Dwudzieste szóste

  Bez pamięci niech Ci diabeł łeb ukręci Nikt nie wspomniał o mnie czule, i nie cmoknął mnie w policzek złego słowa nie powiedział ale tego już nie liczę, i telefon raz zadzwonił, z przejmująco ważną sprawą, ale nawet nie napomkną, nie pamiętał wcale. Od wschodu słońca do wieczora, tyle czasu przecież było, nic nie powiem już o nocy, urodziny od północy do północy. Ciemność dawno już nastała i nadzieja wraz z nią cała. Urodziny w samotności, całe życie w samotności, w tej nicości bez ludzkości, bez miłości, bez radości. Ważnych spraw całe tysiące, zaprzątają ludzką głowę, nie ma czasu na błahostki, takie tam urodzinowe. Nie o tort się tu rozchodzi, nie o całe stado gości, nie prezenty i podarki, lecz o bardzo prostą sprawę. Jak prezydent wtedy chodzi, z uniesioną głową, jakby nobla dostał choćby, jakby był prezydentową. Choćby nie wiem co się działo, będzie wierzył skrycie, że to jego jest ten dzień, jego jednego na świecie. A je...