Przejdź do głównej zawartości

Ku przestrodze. Generacja pasibrzuchów

Już za kilka godzin zacznie się dzień pączka, albo raczej dzień obżarstwa ;) Tak więc ku przestrodze lekkostrawnych słów kilka.


Generacja pasibrzuchów


Opasłe są książki, opasłe budowle
spasione są koty i ich pochodne
tłusty jest olej i smar przy maszynie
tłusty jest człowiek i niech mu to minie.

Szeroki jest świat, szerokie są drogi
rozległe polany i nieskończone rozłogi
są wzgórza i są doliny, są też brzucha nie zgłębione wyżyny
wznoszą się i opadają, wraz z obiadem, który pochłaniają.

Wzburzone są fale mórz i oceany,
wzburzony jest las, wiatrem smagany
burzy się także żołądek twój mały
wylewa się z brzegów twój brzuszek obrzmiały.

Tony są śmieci na wysypiskach
masy są śniegu w górach skalistych
mnóstwo jest ludzi na ziemi
a każdy z nich to tona kamieni.

Spadają krople z pochmurnego nieba
kapie deszcz z siłą i ciągle przybiera
wzmaga się, burzy i wylewa
zaraz pęknie bo miejsca już nie ma.

Wygląda jak słoń, chodzi zaś jak ślimak
połyka jak tyranozaur lecz już się nie pochyla
brzuch ma większy od głowy, reszta gdzieś się zmyła
zjada tonę śmieci i wie jak się nazywa.

Generacja pasibrzuchów ciągle nie przemija.


Autor: PoeTryGeneration





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dewajtis, Maria Rodziewiczówna

Tożsamość przodków zaklęta w naturze Powrót do korzeni, do rodzimej literatury, która kiedyś była bardzo popularna, dziś wyparta przez takie gatunki jak powieści fantasy czy kryminały. Być może to zmęczenie materiału, być może zupełny przypadek . Tytuł sam w sobie nic nikomu nie mówi, ani to imię, ani rzecz, ani miejsce. Niepozorna książeczka z dopiskiem "Klasyka literatury kobiecej tom 2", oznacza tylko tyle, lub aż tyle, że na kolekcję powieści Marii Rodziewiczówny składają się 24 tomy, nie oznacza to 24 powieści, niektóre bowiem mają dwie części, np. powieść "Klejnot". Niewiele wiedziałam o samej autorce, o jej powieściach również, opis z okładki znacząco pomocy nie był. I tak oto rozpoczęła się moja przygoda z Marią Rodziewiczówną. Do dziś wyszukuję w Internecie ciekawostki na temat autorki, i odnajduję wiele wątków biograficznych w jej powieściach. Wspomniany bowiem " Dewajtis " istnieje naprawdę.  Kilka słów o autorce, Maria Rodziewicz...

Banały

Był ładny Pan i ładna Pani, razem ze sobą ładnie wyglądali. Był brzydki Pan i brzydka Pani, niczyjej więc uwagi nie zwracali. Byli też łany Pan i brzydka Pani, a może inszą kolejność przedstawiali? Razem się uzupełniali, lecz ciekawość budzili, ludzie ich na języki brali. Co myślał Bóg gdy rozumem rodzaj ludzki obdarzał, czy się nie wahał gdy wolną wolę ustanawiał? Jedni sokoli wzrok mając szczęścia swego nie widzą, zazdroszczą tym co w oddali, tych co nie znają. Inni krótkowzroczni, czubek własnego nosa ledwie dostrzegają, świata poza sobą nie widzą i chwała im za to! 

Zamknięte w kapsule czasu

WIDZĘ CIĘ TYLKO GDY ZAMYKAM OCZY ... Widzę Cię tylko gdy zamykam oczy, siedzimy w pokoju zapatrzeni, oglądając razem film. Bujasz się lekko do ziemi, przymykasz oczy, znużony upalnym niedzielnym popołudniem. Siedzimy tak razem, jak każdej niedzieli, przysypiasz lekko jak masz to w zwyczaju, budzisz się raz za razem i zerkasz, czy aby na pewno jeszcze tam jestem i też oglądam. Siedzimy tak razem, lecz ta chwila już była. Wyglądam za okno na łąki i pola, które tak kochasz. Słychać naszego psa jak szczeka, gdy widzi nasze twarze, kot błądzi wśród traw w poszukiwaniu jedzenia.  Zwykłe niedzielne popołudnie, takich było wiele, pamiętam je dobrze, choć wówczas były leniwe. Dziś są zamknięte w kapsule, czasem je otwieram, te chwile tak niewinnie szczęśliwe, my razem tak bardzo znużeni. Widzę Cię tylko gdy zamykam oczy, siedzisz tam gdzie zwykle. Nie wiem dlaczego pamiętam te chwile? nic się przecież nie działo! Lecz złapałam je i ukryłam ...