Przejdź do głównej zawartości

Życzenia na Święta Bożego Narodzenia


WESOŁYCH...

Dzisiejszy post niech będzie dla was natchnieniem do skomponowania własnych życzeń na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Liczy się to co powiecie, życzenia od serca są najpiękniejszymi jakie można ofiarować komuś na Święta. 

Korzystając z okazji życzę wszystkim moim czytelnikom wesołych i pogodnych 
Świąt Bożego Narodzenia.




Gwiazdka już mruga,
Księżyc też świeci,
Śnieg trzeszczy pod butami,
biegną i dzieci.
Choinka już ubrana,
smakowitościami przybrana,
prezentów nie pomieści,
gdyż cała rodzina się zjechała.

*

Masę śniegu by ulepić bałwana,
wysokiego mrozu,by nie stopniał do rana,
domu z ogródkiem by miał gdzie stanąć,
gromadki dzieci by móc pomarzyć
i nie utknąć za biurkiem do rana.

*

Świąt prawdziwie wesołych,
jak najwięcej marzeń spełnionych,
udanych prezentów, smacznej Wigilii
z kutią i śledziem, karpiem i piernikiem
by dla każdego starczyło i szybko strawiło.

*

Rodzinnej atmosfery, prawdziwego ducha świąt,
spokoju, otwartości dla niespodziewanego gościa podczas wieczerzy wigilijnej.
Rozsądku przy wyborze prezentów,
wybaczenia zaszłych błędów
i po prostu radości,
świąt nie spędzonych w samotności.

*

Białych świąt, smacznych świąt,
kolorowej choinki, smacznej wędlinki
lukrowanych pierników i słodkości bez liku,
uszek w barszczu jak najwięcej,
ości w karpiu niech mniej będzie.
Susz w kompocie niechaj pływa,
grzybów w kapuście niech nie ubywa,
niech żadna lampka się nie przepali,
niech choinka jak najdłużej swym blaskiem się chwali.
Cudu w święta też ci życzę, by zwierzęta przemówiły,
by nie zaspać na pasterkę.

*

Niech każda bombka twoim życzeniem,
niech każda będzie postanowieniem,
niech Święta w końcu mają znaczenie
to takie moje małe pragnienie dla Ciebie. 
Niech każda lampka blaskiem nadziei,
niech każda będzie promykiem ciepła,
niech rozświetli wasze twarze,
niech ożywi uśpione marzenia. 
I światłość znów zajaśnieje
nie tylko sztuczny blask odbije
jasność zwiastuje nadzieję,
Wesołych Świąt każdemu i z osobna życzę. 



Ulubiona świąteczna melodia
Ella Fizgerald "God rest ye merry gentlemen"

oraz

Diana Decker "I'm A Little Christmas Cracker"



właściwie to wszystkie świąteczne utwory są moimi ulubionymi, a jakie są wasze?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dewajtis, Maria Rodziewiczówna

Tożsamość przodków zaklęta w naturze Powrót do korzeni, do rodzimej literatury, która kiedyś była bardzo popularna, dziś wyparta przez takie gatunki jak powieści fantasy czy kryminały. Być może to zmęczenie materiału, być może zupełny przypadek . Tytuł sam w sobie nic nikomu nie mówi, ani to imię, ani rzecz, ani miejsce. Niepozorna książeczka z dopiskiem "Klasyka literatury kobiecej tom 2", oznacza tylko tyle, lub aż tyle, że na kolekcję powieści Marii Rodziewiczówny składają się 24 tomy, nie oznacza to 24 powieści, niektóre bowiem mają dwie części, np. powieść "Klejnot". Niewiele wiedziałam o samej autorce, o jej powieściach również, opis z okładki znacząco pomocy nie był. I tak oto rozpoczęła się moja przygoda z Marią Rodziewiczówną. Do dziś wyszukuję w Internecie ciekawostki na temat autorki, i odnajduję wiele wątków biograficznych w jej powieściach. Wspomniany bowiem " Dewajtis " istnieje naprawdę.  Kilka słów o autorce, Maria Rodziewicz...

Banały

Był ładny Pan i ładna Pani, razem ze sobą ładnie wyglądali. Był brzydki Pan i brzydka Pani, niczyjej więc uwagi nie zwracali. Byli też łany Pan i brzydka Pani, a może inszą kolejność przedstawiali? Razem się uzupełniali, lecz ciekawość budzili, ludzie ich na języki brali. Co myślał Bóg gdy rozumem rodzaj ludzki obdarzał, czy się nie wahał gdy wolną wolę ustanawiał? Jedni sokoli wzrok mając szczęścia swego nie widzą, zazdroszczą tym co w oddali, tych co nie znają. Inni krótkowzroczni, czubek własnego nosa ledwie dostrzegają, świata poza sobą nie widzą i chwała im za to! 

Zamknięte w kapsule czasu

WIDZĘ CIĘ TYLKO GDY ZAMYKAM OCZY ... Widzę Cię tylko gdy zamykam oczy, siedzimy w pokoju zapatrzeni, oglądając razem film. Bujasz się lekko do ziemi, przymykasz oczy, znużony upalnym niedzielnym popołudniem. Siedzimy tak razem, jak każdej niedzieli, przysypiasz lekko jak masz to w zwyczaju, budzisz się raz za razem i zerkasz, czy aby na pewno jeszcze tam jestem i też oglądam. Siedzimy tak razem, lecz ta chwila już była. Wyglądam za okno na łąki i pola, które tak kochasz. Słychać naszego psa jak szczeka, gdy widzi nasze twarze, kot błądzi wśród traw w poszukiwaniu jedzenia.  Zwykłe niedzielne popołudnie, takich było wiele, pamiętam je dobrze, choć wówczas były leniwe. Dziś są zamknięte w kapsule, czasem je otwieram, te chwile tak niewinnie szczęśliwe, my razem tak bardzo znużeni. Widzę Cię tylko gdy zamykam oczy, siedzisz tam gdzie zwykle. Nie wiem dlaczego pamiętam te chwile? nic się przecież nie działo! Lecz złapałam je i ukryłam ...