Przejdź do głównej zawartości

Sylwester



Wszystko ma swój kres, swój koniec
Czas płynie przecież nieubłaganie
Jeśli miał początek to i koniec
To takie proste a niezrozumiałe
Tik tak tik tak i tak dalej …koniec
Wszystko to jakieś zagmatwane
Z dnia na dzień wszystko ustaje… koniec
Ding dong ding dong i północ wybija
Ten co z czasem się tak bardzo mija
Wszystko to jakieś oszukane
Przecież jutro też nowy dzień nastanie
Bim bam bim bom wciąż tyka
Lecz końca już nie odlicza
Tik tak tik tak ding dong bim bam
Od początku tak wylicza.



Ja tu czegoś nie rozumiem
No bo jaka to różnica?!

Taki pretekst, no bo po co, siedzieć sobie w domu nocą.
Łyk szampana wszystko zmienia, całe życie nam odmienia.
Dla pozorów niech wam będzie, przecież w całym tym zamęcie
Wszyscy wiemy że się w końcu nic nie zmieni, nie będziemy przecież lepsi
Od sąsiada przystojniejsi, nie szczuplejsi czy bogatsi.
Dla odmiany to wam powiem, niech wam szczęście, niech wam zdrowie
Niech uroda dopisuje i niech Nowy Rok tego wszystkiego nie zrujnuje.
To nie liczby coś zmieniają, to nam lata upływają.
Czy dwanaście czy trzynaście, wszystko jedno
A ja swoje wiem na pewno.

Autor:PTG

Komentarze

  1. wyolbrzymiamy znaczenie Sylwestra. Ale mimo wszystko udanej zabawy sylwestrowej.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dewajtis, Maria Rodziewiczówna

Tożsamość przodków zaklęta w naturze Powrót do korzeni, do rodzimej literatury, która kiedyś była bardzo popularna, dziś wyparta przez takie gatunki jak powieści fantasy czy kryminały. Być może to zmęczenie materiału, być może zupełny przypadek . Tytuł sam w sobie nic nikomu nie mówi, ani to imię, ani rzecz, ani miejsce. Niepozorna książeczka z dopiskiem "Klasyka literatury kobiecej tom 2", oznacza tylko tyle, lub aż tyle, że na kolekcję powieści Marii Rodziewiczówny składają się 24 tomy, nie oznacza to 24 powieści, niektóre bowiem mają dwie części, np. powieść "Klejnot". Niewiele wiedziałam o samej autorce, o jej powieściach również, opis z okładki znacząco pomocy nie był. I tak oto rozpoczęła się moja przygoda z Marią Rodziewiczówną. Do dziś wyszukuję w Internecie ciekawostki na temat autorki, i odnajduję wiele wątków biograficznych w jej powieściach. Wspomniany bowiem " Dewajtis " istnieje naprawdę.  Kilka słów o autorce, Maria Rodziewicz...

Banały

Był ładny Pan i ładna Pani, razem ze sobą ładnie wyglądali. Był brzydki Pan i brzydka Pani, niczyjej więc uwagi nie zwracali. Byli też łany Pan i brzydka Pani, a może inszą kolejność przedstawiali? Razem się uzupełniali, lecz ciekawość budzili, ludzie ich na języki brali. Co myślał Bóg gdy rozumem rodzaj ludzki obdarzał, czy się nie wahał gdy wolną wolę ustanawiał? Jedni sokoli wzrok mając szczęścia swego nie widzą, zazdroszczą tym co w oddali, tych co nie znają. Inni krótkowzroczni, czubek własnego nosa ledwie dostrzegają, świata poza sobą nie widzą i chwała im za to! 

Filozofia popaprańców

Słodzę herbatę solą, doprawiam dania cukrem, słodzę życie udręką, przemycam radosne chwile, narkotyk chowam po kątach, zbyt drogi by dzielić się nim i tyle upajam się pragnieniem, sycę głodem nie swoim, patrzę na świat i nucę kołysankę głuchą, nikt jej przecież nie słyszy gdy nocą przechodzę w sen błogi. Serce moje grzechocze, hula w nim wicher srogi, byle dotrwać do końca, byle nie upaść w pół drogi. Rozrywa mnie szczęście, wyciska soki ostatnie, uszy mi krwawią ze śmiechu tego, którego nie słyszę. Radość mnie gryzie, myśli krążyć nie ustają, dążą do stanu po prostu, po środku i w drodze. Nie chcąc być szczęśliwym, nie chcąc żyć w rozpaczy chcąc normalności by celu nie zatracić.